URLOPY DLA RODZICÓW

Większość mam chciałaby spędzić ze swoim nowonarodzonym dzieckiem, jak najwięcej czasu. W tym celu, są one w stanie poświęcić swoją karierę zawodową, na rzecz wychowywania dziecka. Inne, świeżo upieczone mamy, decydują się na rozwiązanie kompromisowe, spędzając z dzieckiem tyle czasu, ile prawo im gwarantuje, zapewniając jednocześnie ekwiwalent wynagrodzenia w postaci zasiłku macierzyńskiego. Znam też mamę, która praktycznie w ogóle (poza 2 tygodniami), nie chciała korzystać z urlopu macierzyńskiego. Co na to prawo? Ile, w związku z urodzeniem dziecka, mama może, a ile musi skorzystać z urlopu? Na co, może w tym czasie, liczyć tata dziecka?

 

Zasadniczo, prawo przewiduje cztery podstawowe urlopy związane z narodzinami i wychowywaniem dziecka, które często rodzicom się mylą. Są to: urlop macierzyński, rodzicielski, ojcowski i wychowawczy. Wszystkie te okresy nazywane są „urlopami”, choć według niektórych, nazwanie tych okresów mianem „urlopu” jest nieco przewrotne, a ustawodawca musiał mieć w tym zakresie niebanalne poczucie humoru.

 

Zacznijmy od urlopu macierzyńskiego. Jego długość zależy od liczby urodzonych dzieci i wynosi: 20 tygodni w przypadku urodzenia jednego dziecka, 31 tygodni w przypadku urodzenia dwojga dzieci, 33 tygodnie w przypadku urodzenia trojga dzieci, 35 tygodni w przypadku urodzenia czworga dzieci, przy jednym porodzie i 37 tygodni w przypadku urodzenia pięciorga i więcej dzieci. Co do zasady, urlop macierzyński wykorzystywany jest po porodzie. Przyszła mama ma jednak możliwość skorzystania z jego części jeszcze przed porodem. Ta część urlopu macierzyńskiego, wykorzystywana przed porodem, nie może być jednak dłuższa niż 6 tygodni (liczy się je w stosunku do przewidywanej przez lekarza daty porodu). W przypadku, gdy mama chciałaby rozpocząć korzystanie z części urlopu macierzyńskiego przed porodem, powinna złożyć pracodawcy stosowny wniosek. Wniosek ten ma jednak jedynie charakter informacyjny – pracodawca jest zobowiązany go przyjąć i udzielić mamie urlopu. 

 

Skorzystanie z urlopu macierzyńskiego po urodzeniu dziecka, nie wymaga już złożenia wniosku, urlop rozpoczyna się od dnia porodu. W sytuacji, gdy mama korzystała z urlopu macierzyńskiego przed porodem, okres urlopu macierzyńskiego po porodzie, ulega proporcjonalnemu skróceniu. Co istotne, skorzystanie z urlopu macierzyńskiego w wymiarze 14 tygodni po porodzie, jest obowiązkowe w tym znaczeniu, że pracodawca musi go udzielić, zaś mama nie może z tej części urlopu zrezygnować lub się jej zrzec. Rezygnacja przez mamę z urlopu macierzyńskiego, możliwa jest dopiero po wykorzystaniu 14 tygodni przypadających po porodzie, oraz dodatkowo uzależniona jest od „przejęcia” pozostałych 6 niewykorzystanych tygodni przez ojca dziecka (ojciec musi być zatrudniony na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenia lub musi prowadzić działalność gospodarczą – w tych ostatnich dwóch przypadkach, dodatkowym warunkiem jest, aby tata był zgłoszony do ubezpieczenia społecznego z tytułu choroby i macierzyństwa, i odprowadzał składki na to ubezpieczenie). W taki oto sposób, tata dziecka może również przebywać na urlopie „macierzyńskim” (maksymalnie w wymiarze 6 tygodni). Obowiązek mamy skorzystania z urlopu macierzyńskiego w wysokości 14 dni po porodzie, wynika z funkcji, jaką urlop ten pełni. Poza bowiem zapewnieniem tworzenia szczególnej więzi pomiędzy mamą i jej nowonarodzonym dzieckiem, okres ten ma stanowić czas regeneracji organizmu kobiety po okresie ciąży i porodu. Taki obowiązkowy urlop, zarówno dla pracodawcy, jak i dla mamy, ma także na celu przeciwdziałanie możliwej presji ze strony pracodawcy w stosunku do mamy,  nakłaniającej do rezygnacji z urlopu. W okresie urlopu macierzyńskiego zasiłek macierzyński wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku (w uproszczeniu 100% wynagrodzenia).

 

Po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego, rodzicom przysługuje prawo do urlopu rodzicielskiego. Skorzystanie z tego urlopu, inaczej niż w przypadku urlopu macierzyńskiego, jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem rodziców. Jednak pracodawca, podobnie jak w przypadku urlopu macierzyńskiego, ma obowiązek go udzielić. Wymiar tego urlopu to 32 tygodnie (przy urodzeniu jednego dziecka) lub 34 tygodnie (w przypadku ciąży mnogiej). Jak sama nazwa wskazuje, mogą z niego skorzystać oboje rodzice, jeśli mają oni podstawę do ubezpieczenia chorobowego oraz na wypadek macierzyństwa, oraz odprowadzają składki z tego tytułu. Co ciekawe, rodzice mogą z tego urlopu skorzystać jednocześnie, z takim ograniczeniem, że łączny wymiar urlopu rodzicielskiego, wykorzystany przez oboje rodziców, nie może przekroczyć 32 lub odpowiednio 34 tygodni. Urlop rodzicielski może być podzielony maksymalnie na 4 części. Należy go wykorzystać bezpośrednio po skorzystaniu z urlopu macierzyńskiego, z tym że część tego urlopu, w wymiarze do 16 tygodni, może być udzielona w terminie nieprzypadającym bezpośrednio po poprzedniej części tego urlopu, albo nieprzypadającym bezpośrednio po wykorzystaniu zasiłku macierzyńskiego. Liczba wykorzystanych w tym trybie tygodni urlopu (a więc tygodni tego urlopu, które nie przypadają bezpośrednio po urlopie macierzyńskim) pomniejsza jednak liczbę dostępnych tygodni kolejnego typu urlopu przysługującego rodzicom, o którym będzie mowa poniżej – urlopu wychowawczego. Urlop rodzicielski, a zasadniczo ta jego cześć, która nie przypada bezpośrednio po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego, należy wykorzystać do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy szósty rok życia.

 

Urlop rodzicielski udzielany jest na pisemny wniosek pracownika, składany w terminie nie krótszym, niż 21 dni przed rozpoczęciem  tego urlopu (lub części tego urlopu). Mama, która przechodzi na urlop macierzyński, może oczywiście złożyć pracodawcy wniosek o udzielenie urlopu rodzicielskiego łącznie z przekazaniem informacji o urodzeniu dziecka i rozpoczęciu korzystania z urlopu macierzyńskiego. 

 

Inaczej, niż w przypadku urlopu macierzyńskiego, w okresie urlopu rodzicielskiego, możliwe jest łączenie urlopu z pracą na rzecz dotychczasowego pracodawcy. Praca taka jest możliwa w wymiarze nie wyższym niż 1/2 etatu. Jeśli mama lub tata, łączą urlop rodzicielski z pracą, należny im zasiłek macierzyński zostaje proporcjonalnie pomniejszony, jednak proporcjonalnie wydłuża się długość urlopu rodzicielskiego. Nie ma natomiast ograniczeń w zakresie wymiaru czasu pracy, w sytuacji wykonywania pracy na rzecz innego pracodawcy (a więc nie tego, który udzielił urlopu). Taka praca nie powoduje również ograniczenia wysokości należnego pracownicy zasiłku macierzyńskiego. Oczywiście taka praca nie przedłuża również okresu urlopu rodzicielskiego (inaczej niż w przypadku pracy na rzecz dotychczasowego pracodawcy).

 

W okresie pierwszych 6 tygodni urlopu rodzicielskiego (w przypadku urodzenia jednego dziecka) lub 8 tygodni urlopu rodzicielskiego – w przypadku urodzenia dwojga lub więcej dzieci, rodzicowi korzystającemu z tego urlopu, przysługuje zasiłek w wysokości 100% wymiaru tego zasiłku. Zasiłek macierzyński za okres urlopu rodzicielskiego, przypadający  po  upływie powyższych okresów, a wiec w odniesieniu do pozostałych 28 lub odpowiednio 30 tygodni, wynosi 60% podstawy wymiaru zasiłku. Istnieje również możliwość uzyskania zasiłku w okresie urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego w wysokości uśrednionej, a więc 80% za cały okres korzystania z tych urlopów. Warunkiem jest jednak, aby mama, nie później niż w ciągu 21 dni po porodzie, złożyła pracodawcy pisemny wniosek o udzielenie po urlopie macierzyńskim, urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze.

 

Kolejnym urlopem związanym z rodzicielstwem, który przysługuje jednak wyłącznie tatom, jest urlop ojcowski, zwany również urlopem tacierzyńskim. Wymiar tego urlopu wynosi 2 tygodnie. Urlop ojcowski może być wykorzystany jednorazowo, albo nie więcej niż w 2 częściach, nie później niż do ukończenia przez dziecko 2 lat.  W okresie korzystania z tego urlopu, tacie przysługuje zasiłek macierzyński (nie zmieniono jego nazwy na zasiłek ojcowski😉) w wysokości 100% podstawy wymiaru tego zasiłku (w uproszczeniu 100% wynagrodzenia). Wniosek o udzielenie tego urlopu, tata powinien złożyć nie później, niż na 7 dni przed zamiarem rozpoczęcia korzystania z niego.

 

Zarówno ojciec, jak i matka, mają również prawo do korzystania z ostatniego, czwartego urlopu związanego z rodzicielstwem tj. urlopu wychowawczego. Wymiar urlopu wychowawczego wynosi do 36 miesięcy. Urlop jest udzielany na okres nie dłuższy, niż do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 rok życia (lub 18 rok życia, jeśli z powodu niepełnosprawności dziecko wymaga osobistej opieki pracownika). Urlop wychowawczy może być udzielony w nie więcej niż 5 częściach. Pracownik w czasie urlopu wychowawczego ma prawo podjąć pracę u dotychczasowego lub innego pracodawcy albo inną działalność, a także naukę lub szkolenie, jeżeli nie wyłącza to możliwości sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

 

W przeciwieństwie do omówionych powyżej urlopów, za okres urlopu wychowawczego, racownikowi nie przysługuje zasiłek, chyba że w okresie korzystania z tego urlopu, mama urodzi kolejne dziecko. Pracownikowi korzystającemu z tego urlopu może jednak zostać przyznany tzw. dodatek wychowawczy (jego aktualna kwota to 400 zł). Przyznanie tego dodatku jest uzależnionego od tego, czy pracownikowi przysługuje świadczenie rodzinne (to z kolei jest uzależnione od wysokości dochodu na jednego członka rodziny). 

 

Obowiązujące przepisy prawa, dotyczące zasad udzielania urlopów związanych z urodzeniem dziecka i jego wychowaniem, przyznają rodzicom zdecydowanie większą elastyczność niż kiedyś. Mama i tata mogą dzielić się opieką nad dzieckiem i dzięki temu każdy z nich może łączyć wychowywanie dziecka z pracą. Tak jest niestety tylko w teorii. W praktyce bowiem, w Polsce to głównie kobiety korzystają z tych urlopów. Według danych Ministerstwa Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej, w styczniu 2018 roku, z urlopów rodzicielskich skorzystało 176,2 tys. osób, w tym zaledwie 1,3 tys. mężczyzn. Ciężko przy tym powiedzieć, na ile taka dysproporcja wynika ze swobodnych i przemyślanych decyzji obojga rodziców, a na ile podyktowana jest „kulturowym przyzwyczajeniem”. Być może, rozwiązaniem byłoby wprowadzenie obowiązkowego urlopu dla ojca. Na przykład w Szwecji, każdy z rodziców ma prawo do 240 z 480 dni płatnego urlopu rodzicielskiego. Każdy rodzic ma dwa miesiące zastrzeżone wyłącznie dla niego. Jeżeli ojciec lub matka, podejmą decyzję, aby z części przysługującego im urlopu nie skorzystać, ta część urlopu nie może być przeniesiona na partnera. W takim systemie, przy zatrudnianiu młodych kobiet, pracodawcy nie mają obaw dotyczących dłuższej nieobecności pracownika.

 

Agnieszka Bieńko-Michael – Radca prawny